Choć to tylko tak mały znak, to z całą pewnością nie można udawać, że go nie ma. Zwiastuje zdecydowanie coś, co wkrótce się wydarzy. Z całą pewnością. To zupełnie inaczej niż w przypadku wszystkich innych, mniej i bardziej urojonych znaków z zaświatów, które każdy sobie sam wyobraża tylko po to, żeby swoje życie uczynić bardziej ciekawym i skomplikowanym. No bo przecież to spojrzenie coś musiało znaczyć, ten gest był na pewno skierowany w naszą stronę, a ta rozmowa nie wydarzyła się zupełnie przypadkowo. Nawet ta sukienka, którą założyła pewna znana eminencja, ma jakieś ukryte znaczenie. No i przynajmniej mają o czym pisać plotkarskie portale. Uwielbiamy wynajdować, szczególnie w swoim życiu, sytuacje, które wydaje nam się, że nie wydarzyły się przypadkowo tylko właśnie po coś. Nic nie dzieje się bez przyczyny, podobno, ale czy na pewno? A gdybyśmy nie podjęli wyzwania to co? To już nic by nie było, czy może wydarzyłoby się coś zupełnie innego? Może coś dużo bardziej ciekawszego? Jakko...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.