Istnieją wierzenia, że gdy coś ważnego dzieje się w domostwie, to wystawiamy coś w oknie. W Wielkanoc w oknach wiszą jaja i zające, w Boże Narodzenie renifery i choinki, w maju flagi. Gdy burza, to pali się gromnica lub stoi święty obrazek, gdy chrzcimy dziecko, wieszamy czapeczkę, gdy wychodzimy za mąż, stawiamy skrzynkę wódki, gdy się rozwodzimy - siekierę itp. Obecnie rolę tę nieco przejęły media społecznościowe, ale żyje jeszcze część ludzi, którzy mimo wszystko wolą patrzeć w okna niż w ekran. Jedna teściowa przeżywa strasznie, że młodzi żyją już ze sobą siedem lat, ale jeszcze nie powiesili firanek ani nawet zasłonek czy rolet, postawili natomiast drewnianą żyrafę. Dość popularny stał się również trend stawiania w oknie drewnianych bocianów na pięćset plus. Te bociany, to bliżej nieokreślone ptaszyska, wszystkie w jednej tonacji surowego drewna zwykle z dziobami uniesionymi ku górze. Jak to się ma do zasobności portfela, na razie nie wiadomo, ale wiadomo, że jak się dług...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.