Maki Zdzisław Dębicki Chwieją się w polu maki purpurowe Jakimś marzącym, sennym, dziwnym chwianiem... (Drżącymi dłońmi złotą tuląc głowę, Ktoś dziewczę ze snu zbudził całowaniem...) Chwieją się maki wśród pszenicy złotej, Pośród srebrnego kołyszą się żyta — (Usta miłosnej szukają pieszczoty, Pierś drży, miłosnej pieszczoty niesyta...) Chwieją się maki... Wiatr rytmiczną falą Czerwone kwiaty ich z lekka kołysze... (Szalone usta drugie usta palą, Upajające w nie sącząc haszysze..) Chwieją się maki płomienne w rozkwicie, W słonecznym blasku południa mdlejące... (O upojenia miłosne! O życie! O czarodziejskie i wszechmocne słońce!...) Nie róże czerwone, ale maki. Nie całe pole, ale zaledwie jedna magiczna kępka czerwieniła się niemalże przy samej drodze. Musiała Mrs. Gorzka się przy nich zatrzymać. Gorące były te kwiaty i delikatne jak pierwsze pocałunki. Bała się wziąć w dłoń, żeby płatki nie opadły. Taka ...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.