To trochę tak, że ja cię kocham, a ty śpisz lub na odwrót. Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus podobno... Jakkolwiek by nie było jedno i drugie tłucze głową w ścianę, tylko nie wie zupełnie w jakim celu. Co prawda Mrs. Gorzka ma własną opinię na ten temat, ale nie czuje się na tyle autorytetem, żeby w ogóle w tym temacie dyskutować. A na pewno już nie będzie dywagować nad różnicami fizjologicznymi w mózgu. W ogóle ona wielu rzeczy nie rozumie i to się chyba zupełnie nie zmieni. Bo żeby zrozumieć czyjeś zachowanie, trzeba najpierw zrozumieć swoje. A jak tu wytłumaczyć swoje bzdurne zachowanie, kiedy uważa się je za całkiem słuszne? Albo nawet nie za słuszne, ale zupełnie bez znaczenia. Świat męsko-damski ma jednak to do siebie, że lubi się kręcić wokół spraw zupełnie bezsensownych, a sprawy istotne schodzą na plan dalszy, albo w ogóle udaje się, że ich nie ma. A to z życia robi jakiś okropny tor przeszkód, coś w stylu biegania z woreczkiem ryżu na głowie po sali gimnastycznej z...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.