Mrs. Gorzka dzisiaj bardziej niż zwykle jest sobie sama. Sama dla siebie założyła granatowe rajstopy, żółty płaszcz i umalowała oczy. Sama sobie poszła na kawę, żeby popatrzeć, kto dziś będzie siedział przy stolikach. Sama sobie poszła pooglądać książki i sklepowe witryny, sama sobie ugotowała obiad i zjadła. Sama również zrobiła sobie dziurę w rajstopie na kolanie, bo zamiast patrzeć pod nogi, gdzieś tam upadła. Usiadła na ławce i patrzyła na to swoje kolano, które bolało nieco i chociaż dziwne ciepło poczuła, było całe. I tak sobie pomyślała, że przecież ona dzisiaj nie ma żadnego egzaminu i z nikim się dzisiaj nie umówiła, po co więc te rajstopy granatowe jak to dzisiejsze niebo i spódnica, bo przecież do rajstop musi być spódnica i nie mogła jakoś przypomnieć sobie, po co to wszystko. I tak jej minęło prawie pół d...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.