Całkiem przypadkiem Mrs. Gorzka usiadła przy tym stole. I całkiem przypadkiem za gałązką świerku w prawie całkiem wypalonej świeczce dostrzegła ślad maleńkiej raciczki. Dokładnie takiej jak spotyka na bagnistych drogach w lesie, tylko dużo mniejszej . Oczom jej zaraz ukazała się słodka świnka rodem z filmu "Babe - świnka z klasą" . I gdyby iść tym tropem, to Gorzka powinna tryskać humorem, śmiać się i płakać na przemian ze szczęścia i oczekiwać cudownego happy endu. Przez myśl by jej nie przeszło, że całkiem coś innego może wydarzyć się przy wigilijnym stole... Bo czasem w świecy mieszka chochlik. A chochlik to istota złośliwa bywa i wygodna. Grzeje się przy knocie, polewa gorącym woskiem i tylko ślepiami przewraca na to, co się dzieje wokół. I bardzo to lubi. A gdy tylko zamieszka w takiej świecy, to ona się potem nie chce palić. Skąd się tam bierze? Najczęściej wypada z rękawa osobie rozstawiającej świece. A tam skąd się wziął? Tego to już nikt nie wie, to m...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.