Jako że zaczęła się wiosna, przypomnijmy sobie lub uwierzmy na nowo, że istnieje coś takiego jak miłość, która jako jedyna dodaje smaku wszelkiemu życiu. Tkliwie się więc przez chwilę zrobi albo i nie... Wyrosła gdzieś tam na mokradłach. Od rana spowijają ją mgły i ubierają kropelki kryształowej wody. Na miękkich zielonych mchach kładzie zmęczoną głowę i słucha niezwykłych odgłosów bagnistego życia, które odzywa się a to stłumionym rechotem żaby, a to delikatnym śpiewem ptaków na mokradłach. Czasem są to przejmujące krzyki żurawi, czasem szelest trzcin po których przemykają niespłoszone zwierzęta. Czasem zapluszcze woda nad którą wyskoczy obudzona właśnie ryba. Ślimaki poruszają się bezszelestnie pozostawiając za sobą mokry, kleisty ślad. Gdyby teraz zapuścić się w te mokradła, to na każdym kroku odnajdziemy skrzek, taki galaretowaty dowód upojnej żabiej nocy. Tylko z niewielkiej części powstanie nowe życie, reszta wyschnie, bo woda z braku deszczu obniża się coraz bardziej. N...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.