Tadeusz Różewicz "Pożegnanie" Myślała że świat jest smutny dokoła że kwiaty są smutne i deszcz że smutek się zagnieździł w szorstkiej wełnie pachnącej rezedą że smutne są głosy odjeżdżających że smutny jest wesoły dorożkarz który pali z bicza myślała niebo i ziemia smucą się nad miarę a to kręciły się koła szybsze i dalsze Szerokie bezbrzeżne. Od pewnego czasu wszystko stanęło. No może nie całkiem stanęło, bo rusza się, ale zdecydowanie w ślimaczym tempie. Sprawy, które Gorzkiej niemalże właziły na plecy, teraz pozostały gdzieś tam w tyle, a ona się zastanawia, czy w ogóle warto. Wszyscy natomiast koncentrują się na zażywaniu domowych pieleszy. Głównie chodzi o przeprowadzanie wszelakich możliwych remontów, które jeszcze przed paroma miesiącami wcale nie były konieczne, które gdzieś tam sobie tkwiły w postaci nie do końca zidentyfikowanych projektów, ale w końcu doszły do drzwi i zapukały. Puk, puk, może to j...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.