Poniedziałek W wielki poniedziałek Mrs. Gorzka postanowiła przesiąść się ze swojego osobistego środka lokomocji - pożeracza oleju - do miejskiej komunikacji publicznej. Z tego powodu ustawiła się w dość długiej w kolejce, aby zakupić bilet. Dziwnie czuła się w tej nieco już zapomnianej, ale przecież nie nowej sytuacji, tym bardziej że na swoich plecach przez całe piętnaście minut niemalże dźwigała dość pokaźnego pana, który postanowił się do Gorzkiej nieco przytulić. Niestety nie wiadomo w jakim celu. Zawiodło tym razem, o zgrozo, chłodne spojrzenie, w które Gorzka od czasu do czasu się ubiera, by pozbyć się natrętów i musiała się zgodzić na tę okoliczność. Nie miała dzisiaj również siły, żeby coś powiedzieć, odezwać się, nie próbowała również przesunąć się w drugim kierunku, żeby czasem w podobny uścisk nie objąć stojącego przed nią młodego chłopaka. Gorzkiej aż się za gorąco z tego wszystkiego zrobiło i odchodząc poczuła wielką ochotę na wizytę na stacji benzynowej, a prz...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.