Nic mi nie przychodzi do głowy, mogłaby Mrs. Gorzka powiedzieć, ale zamiast tego siada i myśli. Lepiej myśli się w pozycji siedzącej lub stojącej, najgorzej myśleć na leżąco, a Gorzka właśnie to uprawia codziennie rano w łóżku, zanim zadzwoni budzik. Okno od wschodu sprawia, że budzi się znacznie wcześniej i myśli. A po jaką cholerę? Nie lepiej po prostu wstać i coś zrobić, cokolwiek, zamiast leżeć i myśleć. Statystycznie obserwacja wschodu słońca, szczególnie na świeżym powietrzu, powinna wprawić ją w pozytywny nastrój, ale Gorzka jest poza statystykami, Gorzką trudno objąć czymkolwiek. Zamiast więc myśleć, lepiej wstać. Stojąc lub chociażby siedząc, myśli w głowie układają się inaczej, bo po pierwsze nie patrzy się w sufit, ścianę lub lustro, tylko daleko przed siebie i można ujrzeć coś ciekawego, na co wcześniej nie zwróciliśmy uwagi, a to tam zawsze było. A po drugie można patrzeć też blisko i też się może okazać, że i tego też wcześniej nie...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.