Tak, tak Mrs. Gorzka, to już czwarteczek. Nie środa, ale właśnie czwartek. Musisz coś skrobnąć, bo jak tego nie zrobisz, to ci ucieknie cały rok i obudzisz się dopiero w połowie stycznia 2020 roku. A wtedy to już może nie będziesz ty, tylko ktoś zupełnie inny. Kto wie, jak na ciebie wpłynie ta kalendarzowa zmiana. Może Mrs. Gorzka się ulotni i narodzi się Mrs. Słodka i co wtedy? Nie będzie zakończenia. Ale czy jest się czym martwić? To się zdarza nawet najlepszym pisarzom, więc i tutaj nie będzie chyba aż tak bardzo straszyć. Nie zmienia to jednak faktu, że jutro jest piątek, a ty pijesz już trzeci kubek herbaty z imbirem, która o tej porze może posłużyć tylko jednemu - wyzwoleniu tej twojej nieobliczalnej twórczości. Cały dom śpi. Jesteś tylko ty i kubek pikantnej herbaty, trzeci jak już zostało powiedziane, nawet kot nie bombarduje parapetu, wyrozumiale machnął na to wszystko ogonem i zajął się podwórkowymi sprawami. No więc? Ciężka drewniana szafa w dużym pokoju miała ...
Blog ma charakter terapeutyczny. Mrs. Gorzka to w 100% fikcyjna postać.